Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stosik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stosik. Pokaż wszystkie posty

Stosik #23 oraz podsumowanie lipca


Początek lipca to końcówka sesji i trochę zobowiązań rodzinnych, przez to mimo wakacji mój dorobek czytelniczy nie prezentuje się tak okazale jak to zwykle bywało ;). Mimo to jestem z niego całkiem zadowolona, a przede mną bardzo dużo książkowych planów na sierpień.


Stosik #23

Wspominałam już Wam o tym na Facebooku, ale straaasznie długo odmawiałam sobie nowych książek. Z jednej strony naprawdę nie miałam kiedy czytać, a z drugiej w końcu dopadło mnie poczucie winy z powodu stosów piętrzących się na moich półkach, z których nic nie ubywa. Ale oczywiście którego to książkoholika nie skusiła dobra promocja? xD A później zaczęłam rozmyślać, że przecież nie będę płacić dwa razy za przesyłkę, więc machnęłam wszystko za jednym razem (dobra, nie wszystko, ale sporo). Tym sposobem trafiło do mnie 9 nowych perełek zamówionych w Matrasie. 

Od góry:
  • Soman Chainani Akademia Dobra i Zła. Droga do sławy – kontynuacja, której absolutnie się nie spodziewałam, ale jestem zachwycona, że jest - oczywiście pod warunkiem, że będzie tak dobra, jak na to liczę ;). Swoją przygodę z Akademią zaczęłam ponad dwa lata temu (tu recenzja) i byłam zauroczona twórczością autora. Ostatnio nawet chodziła za mną myśl, żeby wrócić do tej serii, więc będę miała idealną okazję przed lekturą Drogi do sławy. 
  • Adriana Locke Poświęcenie – śliczna okładka, chwytliwy opis i pozytywne opinie to to, co przyciągnęło mój wzrok do pozycji od wydawnictwa Szósty Zmysł 
  • Ker Dukey, K. Webster Skradzione laleczki – jak możecie zauważyć, większą część mojego zamówienia stanowią powieści od Wydawnictwa NieZywkłe. Rozbija się o to, że - podobnie jak z Kobiecym - chcę przeczytać większość ich książek, ale w przeciwieństwie do tamtego nie są one dostępne w moim Legimi (chlip). Mają jednak chwytliwe opisy i wpasowują się w moje gusta czytelnicze, więc postanowiłam przygarnąć sześć tych, które najbardziej mnie zainteresowały – i to wyjaśnienie możecie podpiąć pod kolejne 5 powieści.
  • Kathryn Perez Terapia 
  • E.K. Blair Bang
  • J.A. Redmerski Zabić Sarai
  • B.N. Toler Tam dokąd zmierzamy
  • Samanta Towle Revved
  • Brandon Sanderson Dawca Przysięgi. Tom II – uwielbiam pióro Sandersona a Archiwum Burzowego Świata to istny majstersztyk! Byłam głęboko rozczarowana, że Mag podzieliło trzecią część tej sagi na dwa tomy (dwa bardzo drogie tomy, bo za tę jedną książkę razem wychodzi 90 zł) i odmówiłam sobie lektury, dopóki nie będę miała całości. 
Podsumowanie lipca 
Tak jak wspominałam wcześniej patrząc na to, że nudziłam się przez cały lipiec, to mój dorobek czytelniczy nie wygląda tak imponująco jak zwykle, niemniej jednak jestem z niego zadowolona ;). W sumie udało mi się przeczytać 6 książek, 2 089 stron, średnio 67 dziennie. Jak zwykle kliknięcie na moje zdjęcie przeniesie Was do recenzji, jeśli takowa się ukazała.
  
   
 

Najlepsza książka
Tutaj bitwa rozgrywała się pomiędzy książkami Hoover i Blair, bo to dwie perełki tego miesiąca, jednak na lepszą uznałam Bang. Recenzja pojawi się niedługo, więc nie będę się rozpisywać, ale dawno żadna książka nie wywołała we mnie tyle emocji i nie była tak zaskakująca. Autorka nie trzyma się schematów i choć jest to historia trudna i brutalna (zdecydowanie nie dla czytelników o słabych nerwach) to ogromnie mi się podobała.

Najgorsza książka
Jeśli śledziliście, co się tu działo w poprzednim miesiącu, nie będzie dla Was zaskoczeniem, że ten tytuł wędruje do powieści Vi Keeland. Po wspaniałym Egomaniacku, Tylko twój okazał się gigantycznym rozczarowaniem, bo nie wiele tam fabuły, a to co jest wcale nie pomaga. Po szczegóły zaproszę Was do recenzji, bo nie będę się rozpisywać po raz drugi xD.


Jak Wam minął lipiec? Czytaliście/planujecie czytać coś z moich zdobyczy? :)


Stosik #20 i podsumowanie marca


Miniony miesiąc to przede wszystkim kryzys... w blogowaniu. Z jednej strony ubolewam nad faktem, że w marcu opublikowałam tylko dwa posty, ale z drugiej po prostu czułam, że potrzebowałam tej przerwy. Każdemu z nas zdarza się taki czas, że potrzebujemy wytchnienia nawet od rzeczy, które sprawiają nam radość. Tak też było ze mną i pisaniem w poprzednim miesiącu. Gdzieś pomiędzy powrotem na uczelnię, zajęciami i życiem towarzyskim zabrakło mi czasu - a przede wszystkim motywacji - żeby zacząć coś skrobać. Mam zaczęte ponad dziesięć recenzji, a mimo to żadnej z nich nie mogłam doprowadzić do końca... ale za to wracam z częściowo naładowaną baterią i mam nadzieję, że ta przerwa jest już za mną. Przerwa, którą mam nadzieję rozumiecie i wybaczycie :).



Stosik #20
Ostatnio zdecydowanie ograniczam zakupy książkowe i dobrze mi z tą świadomością. Stosy zalegające mi na półce nie kurczą się, więc postanowiłam bardzo uważnie dobierać powieści, które zainteresowały mnie na tyle, żebym zobaczyła je u siebie. W sumie w poprzednim miesiącu trafiło do mnie pięć nowych pozycji, z czego kupiłam tylko trzy - także dla mnie to idealny wynik ;).
  • Siobhan Vivian Fatalna lista - książka, która dość niemiło mnie zawiodła, choć miałam w stosunku do niej dobre przeczucie. Żeby się dowiedzieć dlaczego, serdecznie zapraszam na recenzję. Egzemplarz od Wydawnictwa Feeria Young
  • Anna Snoekstra Córeczka - nieczęsto sięgam po kryminały czy thrillery, ale opis powieści tej australijskiej pisarki zdecydowanie przykuł moją uwagę i postanowiłam dać jej szansę. Recenzji możecie spodziewać się na dniach ;). Od HarperCollins 
  • Sarah J. Mass Dwór mgieł i furii - kontynuacja cudownego ACOTAR, jakiś czas temu kupiłam wprawdzie e-booka, ale to nie to samo, co cudowny, papierowy egzemplarz, który dumnie może stanąć obok pierwszego tomu :D. A że cena była wyjątkowo kusząca... no cóż, chyba możecie mnie zrozumieć. Efekt zakupów na czytam.pl
  • Renée Ahdieh Gniew i świt - w tym przypadku urzekł mnie motyw. Troszeczkę obawiam się, że ta książka może okazać się zbyt przewidywalna, ale jak to się mówi: kto nie ryzykuje, nie zyskuje :D. Również czytam.pl
  • Jessica Khoury Zakazane życzenie - ten sam motyw co powyżej i przepiękna okładka... czy potrzeba więcej powodów? :D Ponownie czytam.pl


Podsumowanie marca
Tak jak w przypadku bloga, tak też czytelniczo ten miesiąc nie jest zbyt obfity, ale tutaj zawinił głównie brak czasu, choć i chęci mogłyby być większe... Mimo to udało mi się przeczytać cztery powieści, czyli 1 612 stron, statystycznie 52 dziennie - to prawie 3/4 mniej niż w lutym. Więc jak sami widzicie marzec nie był dla mnie łaskawy, oby w kwietniu wszystko wróciło do normy. 
Tradycyjnie moje zdjęcie odeśle Was do recenzji.
   

Najlepsza książka 
Nie mogę się do końca zdecydować. Prawo Mojżesza było cudowne i naprawdę podbiło moje serce, ale czuję dosłownie kroplę niedosytu, choć zupełnie niesprecyzowanego. To samo uczucie mam do Wiedźmiego stosu, czyli zakończenia trylogii The world walker - nad czym głęboko ubolewam, ponieważ nie miałabym nic przeciwko ponownemu zanurzeniu się w świat Rowana i Lily. Z tym, że powieść Josephine Angelini nieznacznie wysuwa się tu do przodu. Ponieważ już wcześniej zdążyłam pokochać bohaterów i świat, w którym rozgrywa się akcja, a autorka dała im wszystkim zakończenie, na które zasługiwała ta cudowna historia.

Najgorsza książka
No cóż... jeśli czytaliście recenzję, to pewnie możecie się domyślić, że na prowadzenie wysunie się tu Fatalna lista, która była po prostu jednym, wielkim rozczarowaniem. Wprawdzie Królowie Burbona też mnie nie porwali, ale mimo wszystko powieść J.R. Ward była lepsza niż ta napisana przez Siobhan Vivian. 



Blogowo:
Liczba wyświetleń: 1 849 (-1 041)
Obserwatorzy: 305 (+3)
Dodane posty: 2 (-4)
Facebook: 340 (+8)

Stosik #19 i podsumowanie lutego


Poprzedni miesiąc to głównie sesja - całe mnóstwo zaliczeń i egzaminów, ale tylko przez pierwszą połowę. Później wolne i czytanie, czytanie, czytanie ;). Podładowałam trochę baterie, a to dobrze bo pierwsze zajęcia nowego semestru pokazały, że było warto. 

Stosik #19
W ubiegłym miesiącu mocno się pilnowałam, żeby nie kupować nowych książek, bo ilość która czeka na mojej półce wydaje się nie maleć. Nie żebym całkowicie się opanowała, ponieważ skusiłam się na dwie powieści z empiku, w którym zaskakująco w końcu znalazłam coś w dobrej cenie ;). W sumie do mojej biblioteczki trafiły cztery nowe pozycje. 
  • Tarryn Fisher Mimo twoich łez - kontynuacja Mimo moich win, czyli książki, którą zdecydowanie pokochałam za nieszablonowych bohaterów i zaskakujących bohaterów. Już nie mogę się doczekać ponownego zanurzenia się w świat Olivii, Caleba i Leah. Wymiana na LC
  • Jessica Sorensen Przeznaczenie Violet i Luka - jeśli pamiętacie byłam oczarowana Przeznaczeniem Callie i Kaydena, natomiast Ocalenie było chyba moim największym ubiegłorocznym zawodem. Jak to mówią do trzech razy sztuka - ponowne spotkanie z twórczością Jessici Sorensen może się skończyć bardzo dobrze, albo bardzo źle. Zobaczymy. Wymiana na LC.
  • Tarryn Fisher Margo - tak jak pisałam wyżej autorka zdobyła moje serce unikaniem schematów i mam nadzieję, że tu też tak będzie. No i jest coś takiego w tej okładce, co po prostu przyciąga mój wzrok.
  • Penelope Douglas Dręczyciel - ostatnio przeczytałam Corrupt tej pisarki i jej twórczość zdecydowanie miała w sobie to 'coś'. Jestem już po lekturze Dręczyciela i choć nie był tak dobry, jak miałam nadzieję, to i tak zapewnił mi przyjemnie spędzony czas.

Podsumowanie lutego
Tak jak wspomniałam wyżej, w drugiej połowie lutego czytanie było jedynym, co robiłam. To zdecydowanie przełożyło się na mój wynik z tego miesiąca ;). W sumie udało mi się przeczytać 16 powieści, 6 231 stron, statystycznie około 220 dziennie - przy czym od 10.02 bardziej wyglądało to jak książka dziennie, więc... stąd taki wynik :D. Tradycyjnie, jak już lektura szła mi tak dobrze, to wystąpiły problemy z pisaniem, ale znaczną większość recenzji zaczęłam, także przy odrobinie szczęścia pojawią się wcześniej niż później :).
   
   
    
   

Najlepsza książka
Nie mam pojęcia. Serio. Generalnie zastawiam się pomiędzy Waleczną czarownicą, Ogniem, który ich spala i Naznaczoną. Jakoś nie potrafię wybrać, bo choć to różne gatunki, to wszystkie mniej więcej zasługują na solidne 8/10. Żadna z nich nie była bez wad, ale wszystkie miały w sobie coś, co mnie zachwyciło.

Najgorsza książka
Niewątpliwie Niepiękna, choć i tak jest lepsza od swojej poprzedniczki (Niepokornej). Nie mam pojęcia dlaczego mam takie zaawansowane skłonności masochistyczne i w ogóle sięgałam po tę książkę, ale no cóż... przynajmniej będę mogła sobie ponarzekać :D.



Blogowo:
Liczba wyświetleń: 2 889 (-497)
Obserwatorzy: 302 (+3)
Dodane posty: 6 (+2)
Facebook: 332 (+7)

Stosik #18 i podsumowanie stycznia


Pisząc podsumowanie poprzedniego roku, wiedziałam, że zbliża się sesja i będzie mnie tutaj mniej niż więcej. Cóż, nie spodziewałam się, że będzie to wymagało aż dwutygodniowej przerwy, ale niestety studia mają większy priorytet niż blog ;). Pozostały mi do zaliczenia tylko trzy rzeczy, więc trzymajcie za mnie kciuki, bo im wcześniej skończę, tym więcej będę mogła czytać!

Stosik #18 
Świąteczny przypływ gotówki zawsze sprawia, że trochę mi odbija na punkcie książkowych zakupów, więc w styczniu pokusiłam się na wyjątkowo promocyjną ofertę na nieprzeczytane.pl ;)
  • Louise O'Neill Sama się prosiła - egzemplarz od Wydawnictwa Feeria Young, przejmująca historia i naprawdę świetnie napisana książka (RECENZJA)
  • Colleen Hoover Ugly Love - coś mnie ciągnęło do tej książki, choć nie trafiłam na ani jedną opinię, która przekonałaby mnie do niej w stu procentach. Jestem już po lekturze (recenzja się pisze) i póki co powiem Wam tak - szału nie ma ;).
  • Leslye Walton Osobliwe i cudowne przypadki Evy Lavender - jakiś czas temu miałam ogromną ochotę na tę powieść i w sumie okazało się że mam do niej dostęp w abonamencie Legimi, ale im dłużej patrzyłam na okładkę, tym bardziej byłam przekonana, że chcę ją zobaczyć fizycznie w swojej biblioteczce ;). Mam nadzieję, że środek będzie równie zachwycający, co oprawa
  • Remigiusz Mróz Rewizja - Kasacja wprawdzie jeszcze przede mną i mam ją już od dłuższego czasu, jednak mój brat dostał na święta Immunitet i wspólnie zgodziliśmy się połączyć siły i nabyć dwie środkowe części :D
  • Remigiusz Mróz Zaginięcie - j.w.
  • Aleatha Romig Konsekwencje pożądania - początek trylogii Konsekwencje, która to chodziła za mną już jakoś od roku, ale nawet w moich ulubionych księgarniach odstraszały mnie ceny i w końcu udało mi się ją nabyć tak, że jestem zadowolona z ceny ;). Zdecydowanie warta przeczytania.
  • Aleatha Romig Konsekwencje namiętności
  • Aleatha Romig Konsekwencje pragnień
  • Anne Bishop Naznaczona - książka, na którą czekałam naprawdę długo, bo to kolejna powieść mojej ukochanej autorki. Już nie mogę się doczekać, żeby poznać dalsze Losy Meg i Simona <3


Podsumowanie stycznia 

Egzaminy, zaliczenia, kartkówki, kolokwia - to zdecydowanie hasła przewodnie minionego miesiąca i na tym skupiała się cała moja uwaga. A co jeszcze zabawniejsze - ta właściwa sesja zaczęła się dopiero 2 lutego. Mam nadzieję, że wybaczycie mi moją nieobecność na blogu, ale naprawdę nie miałam ani czasu, ani weny żeby coś naskrobać. Choć przyznam szczerze, że w tak zwanym między czasie udało mi się przeczytać całkiem pokaźną ilość książek, choć nie pytajcie mnie jak to zrobiłam. Okazało się, że rozdział tu, rozdział tam, fragment do obiadu, albo pomiędzy nauką jednego a drugiego zagadnienia stworzył całkiem ładną listę ;). W sumie w styczniu przeczytałam 13 książek, z czego połowę podczas przerwy świątecznej :D. Daje to 5 707 stron, czyli statystycznie 185 dziennie ;).

   
   
   

Najlepsza książka
Miałam naprawdę trudny wybór, bo stanowcza większość z powyższych książek była naprawdę rewelacyjna. Jednak to, co totalnie i absolutnie mnie zachwyciło to Dwór mgieł i furii oraz Konsekwencje pożądania. Pierwsza część - ACOTAR - była fantastyczna, ale kontynuacja jest jeszcze lepsza, zwłaszcza patrząc jak się skończyła. Tak bardzo chcę wiedzieć, co będzie dalej, że aż mnie skręca, dlatego byłam zachwycona, że Uroboros planuje wydanie kolejnego tomu już w tym roku. Natomiast książka Aleathy Romig okazała się być czymś zupełnie innym, niż się spodziewałam. To powieść bardzo psychologiczna, posiadająca drugie dno dla działań bohaterów. A zakończenie po prostu wcisnęło mnie w fotel ;).

Najgorsza książka
Ten tytuł wędruje do Niepokornej, ale nie będę się ponownie rozwodzić dlaczego (obrazek przeniesie Was do recenzji i tam na pewno znajdziecie odpowiedź).


Blogowo:
Liczba wyświetleń: 3 386 (+586)
Obserwatorzy: 299 (+2)
Dodane posty: 4 (-1)
Facebook: 325 (+25)

Stosik #17 i podsumowanie listopada

O tyle o ile listopad zaczął się dla mnie dość dobrze, to jeszcze przed połową wszystko zaczęło brać w łeb... Studia mocno dają mi w kość i póki co nie zapowiada się, aby choć jeden prowadzący miał zamiar odpuścić. Niestety. Przez to nie było mnie w blogosferze od około miesiąca, a te parę postów, które udało mi się wrzucić, napisałam w tak zwanym międzyczasie, np. codziennie przy obiedzie udało mi się sklecić parę słów. Chciałabym napisać, że grudzień widać w bardziej optymistycznych barwach, ale niestety daleko mu do tego <chlip>. Postaram się podziałać trochę na auto publikacji w tym miesiącu, jednak zanim to, to jeszcze wypadałoby coś napisać :D. Na szczęście niedługo nadejdzie przerwa świąteczna (już nie mogę się doczekać!) ;).

Stosik #17
Teoretycznie miałam mocne postanowienie nie kupowania książek przynajmniej do grudnia. Jednak nie da się ukryć, że choć chciałabym się go trzymać, w końcu skusiła mnie jakaś promocja - tym razem padło na księgarnię internetową Bonito ;). Ostatecznie w zeszłym miesiącu moją biblioteczkę zasiliło siedem nowych powieści.

  • Czy wspominałam, że cię kocham? Estelle Maskame - przeczytałam tę książkę jakiś czas temu na czytniku i naprawdę chciałam poznać dalsze losy Eden i Taylera. Jednak okazało się, że e-booki wniosą mnie drożej niż egzemplarze papierowe (co jest aż śmieszne). Więc skoro skusiłam się na dwa kolejne tomy, to jak mogłabym nie postawić obok nich pierwszego? :D Efekt zakupów na Bonito.
  • Czy wspominałem, że cię potrzebuję? Estelle Maskame - j.w.
  • Czy wspominałam, że za tobą tęsknię?  Estelle Maskame - j.w.
  • Bardziej martwa być nie może Katie Alender - ostatni tom serii Złe dziewczyny nie umierają. Jestem już po lekturze, więc możecie spodziewać się recenzji na dniach ;). Egzemplarz do recenzji od Feeria Young.
  • Epidemia Suzanne Young - tom 0,5 Programu, czyli jednej z najlepszych dystopijnych serii, które czytałam przez ostatnie parę lat. Efekt zakupów na Bonito.
  • Co mnie zmieniło na zawsze Amber Smith - (RECENZJA) jedyna książka, której brakuje na zdjęciu, bo aktualnie jest u mojej przyjaciółki ;). To naprawdę dobra książka, o czym zresztą już pisałam, więc zachęcam Was do kliknięcia w link i zerknięcia do recenzji. Egzemplarz od Feeri.
  • Szóstka wron Leigh Bardugo - czy w ogóle muszę pisać, czemu skusiła mnie ta książka? :D Poza oczywiście ślicznym wydaniem, jestem też ciekawa, co jeszcze ma do pokazania autorka, która naprawdę zaimponowała mi w trylogii Grisza. Kolejna perełka z Bonito.

Podsumowanie listopada
Ugh, nie wiem jak to zrobiłam, zwłaszcza, że gdzieś od 15.11 nie miałam czasu absolutnie na nic, ale ogólnie w listopadzie przeczytałam 13 książek, z czego 10 właściwie przez pierwsze dwa tygodnie :D. Szkoda tylko, że pisaniem tak słabo mi szło, ale listopad zdecydowanie był świetny pod względem ilości lektur. W sumie udało mi się przeczytać 4 579 stron, statystycznie 153 strony dziennie. Jak możecie zobaczyć ostatnio królują u mnie głównie romanse i to le lżejsze. Nie jest do końca świadomy wybór, ale mam wrażenie, że mogę winić za to swój brak czasu. Nie jest mi przykro odłożyć na bok romasidło (z kilkoma wyjątkami), ale nawet wołem nie odciągnięcie mnie od dobrej fantastyki :D. Moje zdjęcie jak zwykle odeśle Was do recenzji, jeśli tylko takowa się pojawiła.

  
  
    

Dodatkowo na blogu pojawiła się kolejna odsłona cytatów, które mnie urzekły i serdecznie zapraszam Was do zerknięcia tam ;)
 

Najlepsza książka
Hmm chyba nie jestem jednak w stanie wybrać więc tym razem wymienię dwie - Manwhore i Co ze mnie zostało - dwie skrajnie różne pozycje. Po lekturze Real nie spodziewałam się, że ta Manwhore aż tak mi się spodoba, a uważam, ze Katy Evans naprawdę się spisała, bo to za naprawdę świetny romans. Natomiast w przypadku Co ze mnie zostało odpowiedź znajdziecie w recenzji, ale to naprawdę wartościowa pozycja.
Najgorsza książka
Tu również mam dość trudny wybór pomiędzy Jesteś zagadką a Working it, czyli dwoma powieściami Kendall Ryan, przy obie dostałyby ode mnie taką samą ocenę. Po długich rozważaniach za nieznacznie gorszą uważam tę drugą. Bardzo nieznacznie. To po prostu złe książki, więc polecam trzymać się od nich z daleka.



Blogowo:
Liczba wyświetleń: 2 801 (-24)
Obserwatorzy: 297 (+2)
Dodane posty: 5 (-1)
Facebook: 300 (+10)


Jak Wam minął listopad? Też tak ciężko znaleźć na coś czas? :)


Drogi Czytelniku,
Bardzo miło gościć Cię w moich skromnych progach. Jeśli podobało Ci się tutaj lub masz jakieś zastrzeżenia czy uwagi, daj mi o tym znać. Mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej :).
Całusy
Ola

PS. Jeśli sam prowadzisz bloga, zostaw link, łatwiej będzie mi Cię odwiedzić, jednak poza nim, chyba wypadałoby napisać coś więcej? ;)
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka