Czerwiec to przede wszystkim sesja, czyli jeden z tych miesięcy, kiedy znikam z sieci. Poza wrzuceniem szybkiego posta lub wcześniej napisanej recenzji absolutnie nie miałam czasu, żeby doglądać bloga, a tym bardziej zajrzeć do Was. Dzięki bogu wakacje właśnie się zaczęły i już zaczęłam nadrabiać zaległości w czytaniu - zostały mi tylko te blogowe :D. W czerwcu Zatracona w innych światach obchodziła też swój roczek, który niestety z powodu egzaminów przeszedł jakoś bez echa, bo choć wiedziałam, że rocznica się zbliża to nie miałam czasu jej świętować... Dlatego przy okazji tego podsumowania spoglądam wstecz i patrzę, jak wiele udało mi się zrobić :).
Podsumowanie roku
Ponad rok temu, dokładnie 25 czerwca, postanowiłam w końcu zrobić coś, żeby się nie wynudzić na swoich najdłuższych wakacjach, pomyślałam sobie "Hej, a może w końcu zbiorę się do kupy i zrobię to, co tak długo chodziło mi po głowie" - tak powstała Zatracona w innych światach :). Powiem Wam, że nawet nie wiem, kiedy zleciał ten rok i autentycznie jestem w szoku, że wytrwałam. Miałam swoje wzloty i upadki, co zdecydowanie widać, jeśli przejrzycie sobie archiwum. Jednak od ostatniego załamania udało mi się utrzymać postanowienie przynajmniej sześciu postów miesięcznie, niezależnie od tego, co działo się w moim życiu. Dla mnie to naprawdę spore osiągnięcie :).
W ciągu tego roku napisałam w sumie 80 postów, z czego 53 to recenzje. Odwiedziliście mnie prawie 40 000 razy (!) i pozostawiliście po sobie prawie 1 800 komentarzy. To znacznie więcej niż mogłam liczyć, rozpoczynając swoją przygodę z blogowaniem, dlatego chciałam Wam podziękować. To dzięki Wam, moi czytelnicy, wracam tu za każdym razem z nową dawką energii i motywacji, to właśnie Wy sprawiacie, że aż taką radość sprawia mi tworzenie nowych notek i główkowanie, co zrobić, aby ta strona była jeszcze lepsza, dla Was i dla mnie. Dziękuję za wszystkie miłe słowa, które tu zostawiacie i obiecuję, że nawet jeśli nie mam czasu odpowiedzieć na wasze komentarze, to zawsze je czytam i nieustannie wywołują uśmiech na mojej twarzy.
Trzy najczęściej wyświetlane recenzje:
- Michelle Hodkin Mara Dyer. Tajemnica
- Kristy Mosley Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno
- Suzanne Young Remedium
Stosik #12
W poprzednim miesiącu w końcu złamałam swoje postanowienie o niekupowaniu książek, ale jedyne, na co się skusiłam to wyprzedaż w empiku więc chyba nie jest źle, prawda? ;) W sumie moją biblioteczkę zasiliło 8 nowych pozycji, z czego 2 egzemplarze do recenzji i 6 nabytków z wakacyjnych, empikowych promocji.
- Jenny Han, Siobhan Vivian Ból za ból - egzemplarz do recenzji od Wydawnictwa Feeria Young, RECENZJA
- Scott Sigler Alive. Żywi - j.w. RECENZJA
- K.Bromberg Driven. Namiętność silniejsza niż ból
- K.Bromberg Fueled. Napędzani pożądaniem
- K.Bromberg Crashed. W zderzeniu z miłością
- Remigiusz Mróz Kasacja
- Virginia Boecker Łowczyni
- Agnieszka Ligas-Łoniewska Piętno Midasa
Podsumowanie czerwca
Jak już wspominałam egzaminy zajęły mi praktycznie cały wolny czas, dlatego - jak możecie się domyślać - mój czerwcowy wynik nie jest zbyt imponujący. Jednak mam zamiar nadrobić to wszystko w wakacje ;). W tak zwanym między czasie udało mi się przeczytać trzy książki, w sumie 1 152 strony, czyli statystycznie 38 stron dziennie. Moje zdjęcie odeśle Was do recenzji.
Najlepsza książka
Waham się pomiędzy Alive (za zaskoczenie, jakie mi zaserwował autor), a Ember in the Ashes, głównie dlatego, że to kawał dobrej fantastyki, jednak po tych wszystkich zachwytach spodziewałam się czegoś więcej. Hmm... to trudny wybór, ale chyba postawię na książkę Sabaa'y Tahir.
Najgorsza książka
Absolutnie żadna z tych trzech nie zasługuje żeby ją tak nazwać :D
Blogowo:
Liczba wyświetleń: 3 056 (- 147)
Obserwatorzy: 274 (+2)
Dodane posty: 4 (-3)
Facebook: 234 (+ 17)