#50 Recenzja - Niezrównani



Alyson Nöel kojarzę głównie z cyklu Nieśmiertelni, którego początek wspominam dość dobrze, choć przyznam, że tej sagi nigdy nie dokończyłam. Kusząca okładka nowej powieści autorki przyciągnęła mój wzrok i sprawiła, że byłam bardzo ciekawa, co znajdę w środku.


Hollywood Boulevard najlepiej ogląda się w ciemnych okularach i bez wszelkich nadziei. Jeśli jednak spojrzysz wystarczająco uważnie (i cudem dostaniesz się na listę VIP-ów), zobaczysz oazę najlepszych klubów w mieście - hedonistyczne niebo dla młodych, stylowych 
i bogatych. Ale wchodząc do tego świata musisz pamiętać, że możesz już nigdy się z niego nie wyrwać. Trójka kalifornijskich nastolatków wchodzi do kręgu dla wybrańców – nocnego życia elit Los Angeles. Zostają wciągnięci do gry o wysoką stawkę, którą jest gwiazdka Hollywood Madison Brooks. Ryzykowną zabawę w fascynującym świecie intryg i pieniędzy przerywa 
wstrząsający news – Madison zaginęła w niewyjaśnionych okolicznościach…
Niezrównani to pierwsza część trylogii Beautiful Idols – niezwykłej sagi o rzeczywistości, w której najpiękniejsze sny zmieniają się w najgorsze koszmary.

(Źródło: Wydawnictwo HarperCollins)

Na samym początku dostajemy całe mnóstwo różnorodnych postaci, których losy splatają się ze sobą dzięki pewnemu właścicielowi nocnych klubów. Ira Reedman to bohater intrygujący od pierwszej wzmianki o nim, przy czym nie do końca w pozytywnym sensie, jeśli wiecie, o co mi chodzi. Za każdym razem, gdy się pojawiał miałam wrażenie, że coś knuje, choć na pierwszy rzut oka nie dotyczyły go żadne z głównych wydarzeń. Zarówno Layla jak i Aster sprawiały wrażenie ambitnych dziewczyn, które będą dążyć do celu po trupach. Polubiłam dziewczyny na początku, a następnie moje uczucia skakały od niechęci do sympatii, aż w końcu nie jestem pewna, gdzie skończyłam z Laylą, jednak jest mi żal Aster. Nie zdradzę Wam dlaczego, ale w ostatecznym rozrachunku w sumie jej współczuję.Tommy wydawał się najsympatyczniejszy z nich wszystkich, ale czułam tam pewien zgrzyt i zastawiało mnie, czy faktycznie tak jest, czy po prostu ukrywa swoją mroczną stronę lepiej niż dziewczyny.

Świat przedstawiony przez autorkę jest wyjątkowo płytki. Domyślam się, że taki właśnie był jej zamysł - przedstawienie Hollywood jako miejsca gdzie króluje próżność i fałsz. Do takiego obrazu właśnie pasują bohaterowie tej książki, a ostatnie zdanie opisu w sumie idealnie oddaje sens fabuły.

Akcja rozkręca się powoli, chociaż z ciekawością śledziłam pomysły i zmagania uczestników konkursu, oczekiwałam jakiegoś BUM, które sprawi, że fabuła nabierze tempa. Mam wrażenie, że autorka zdecydowała się na zbyt wiele zapychaczy, w sumie przez co , po pierwszych stu stronach obawiałam się, że Niezrównani będzie kolejną powieścią o niczym. Chociaż początek był dosyć niemrawy, to okazało się, że momentem, na który czekałam było zniknięcie Madison, bo od tego miejsca nie mogłam się oderwać od powieści. Już wcześniej czytelnik wiedział, że otaczało ją wiele sekretów, co sprawiało, że pomimo barku spektakularnych zwrotów akcji nie mogłam się doczekać, aż je poznam. Zaginięcie aktorki przysporzyło trzem głównym bohaterom wiele problemów i dostarczyło jeszcze więcej tajemnic, które czekają na wyjaśnienie. Jeśli Alyson Nöel utrzyma tempo z ostatnich stu stron to ta seria zdecydowanie będzie warta uwagi. 

Moim zdaniem Niezrównani to dobra książka, która może rozpocząć fantastyczną serię. Mam nadzieję, że autorka będzie się trzymać tego, co sprawiło, że nie mogłam się od niej oderwać przez ostatnie sto stron, a fabuła całkowicie mnie pochłonęła. Myślę, że ta powieść przypadnie Wam do gustu jeśli lubicie klimat Hollywood i powieści młodzieżowe, natomiast mogą się rozczarować osoby szukające w książkach jakiejś głębi. Biorąc pod uwagę całość mnie się podobała i z pewnością sięgnę po kontynuację

Moja ocena: 6+/10

Skończyłam czytać: maj 2016 r.
Ocena z Lubimy Czytać: 6,38/10
Ilość stron: 335
Okładka: miękka
Data wydania: 18 maja 2016 r.
Wydawnictwo:  HarperCollins Polska
Tłumaczenie: Piotr Grzegorzewski
Cena (z okładki): 34,99 zł  



Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu HarperCollins Polska

18 komentarzy :

  1. Kolejna recenzja tej książki, która przekonuje mnie, że jednak już podobne historie mnie nie interesują ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli takie odnosisz wrażenie, to zapewne tak jest :)

      Usuń
  2. Również czytałam kiedyś inną serię tej autorki i tak jak Ty - nie dokończyłam jej ;) Z tego co pamiętam to właśnie w gimnazjum lubiłam jej książki, acz nie jestem pewna czy po tylu latach nadal by mi się spodobały. Chciałabym sięgnąć po tę pozycję głównie z ciekawości, jednocześnie mam nadzieję, że ta nowa seria nie będzie na siłę rozciągnięta w tomach :P
    Pozdrawiam,
    Kochamy Książki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja przygoda z Nieśmiertelnymi też zaczęła (i skończyła się) w gimnazjum ;). Miałam podobne obawy i ogólnie jestem dość zadowolona, jednak faktycznie w tamtym okresie miałabym dla tej książki więcej zachwytów :D. Nie jestem pewna, co autorka ma w zanadrzu, ale osobiście mam wrażenie, że nie ma w tej powieści materiału na rozciągnięcie jej na jakąś zawrotną ilość tomów, dlatego też mam taką nadzieję :D

      Usuń
  3. Okładka bardzo mi się podoba, ale po książkę raczej nie sięgnę.
    Pozdrawiam :*
    zapoczytalna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładka faktycznie jest śliczna :)

      Usuń
  4. Ja też nie skończyłam "Nieśmiertelnych" - w pewnym momencie ten facet, który nawijał cały czas o karmie, zaczął mnie irytować i stwierdziłam, że to koniec ;)
    Okładka tej książki jest ładna, acz sama powieść raczej nie jest w moim typie.
    Pozdrawiam
    Tutti
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, teraz sobie przypomniałam, że faktycznie główny bohater cały czas nawijał o karmie :D. Pamiętam, że chyba po trzecim tomie po prostu przestało mnie interesować losy Ever, więc dałam sobie spokój z tą serią ;)

      Usuń
  5. świetne zdjęcie! książka mnie zainteresowała, bo lubię seriale o amerykańskich nastolatkach. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :), mam nadzieję, że Ci się spodoba

      Usuń
  6. Czytała już o tej książce, ale póki co, nie mam jej w planach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to i dobrze? Chyba poczułabyś pewien niedostyt

      Usuń
  7. Okładka jest cudowna, ale książka nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. HarperCollins ma ostatnio same cudowne okładki :D

      Usuń
  8. Ja akurat poczułam się rozczarowana tą książką. Cały zamysł jest moim zdaniem naprawdę dobry, ale mam poczucie, że autorka nie do końca zrealizowała to, co sobie wcześniej założyła. Całość, łącznie z bohaterami, jest płytka, i również mam świadomość, że mógł być to celowy zabieg autorki, jednak według mnie kompletnie się to nie sprawdziło.
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się podobało, że bohaterowie okazali się inni, niż na początku zakładałam. Nie jestem pewna, co w sumie autorka ma w planach, bo cała ta część miała trochę zbyt dużo zapychaczy i brakowało mi jakieś akcji - to trochę jakbym czytała za długi wstęp. W sumie jestem ciekawa, co ma dalej w planach :)

      Usuń
  9. Okładka jest śliczna *_*
    Hm, ja do książki w sumie nie jestem przekonana, bo pomysł coś w sobie mam, ale jakoś nie wiem... :P Może kiedyś przeczytam ^_^

    OdpowiedzUsuń
  10. Podoba mi się pomysł na fabułę. Hollywood od środka, od tej gorszej strony. Często chciałabym znać wszystkie szczegóły z życia moich ulubionych aktorów, wydaje mi się to ogromnie intrygujące. Ale równocześnie wiem, że takie zagłębianie się w ploteczki w internecie strasznie wciąga i to tylko marnotrawstwo czasu. Dodatkowo połowa tych informacji jest nieprawdziwa :(
    Mam nadzieję, że ta książka będzie w bibliotece i ją przeczytam ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku,
Bardzo miło gościć Cię w moich skromnych progach. Jeśli podobało Ci się tutaj lub masz jakieś zastrzeżenia czy uwagi , proszę zostaw po sobie ślad. Mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej :).
Całusy
Ola

PS. Nie mam nic przeciwko linkom, jednak poza nimi, chyba wypadałoby napisać coś więcej ;)



Drogi Czytelniku,
Bardzo miło gościć Cię w moich skromnych progach. Jeśli podobało Ci się tutaj lub masz jakieś zastrzeżenia czy uwagi, daj mi o tym znać. Mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej :).
Całusy
Ola

PS. Jeśli sam prowadzisz bloga, zostaw link, łatwiej będzie mi Cię odwiedzić, jednak poza nim, chyba wypadałoby napisać coś więcej? ;)
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka