TOP 10 moich ulubionych par



Egzaminy już za mną (Yay!), a dzisiaj miała się tu pojawić recenzja Paniki, ale postanowiłam przesunąć z powodu całego tego walentynkowego szaleństwa. Z tej okazji przygotowałam subiektywne zestawienie dziesięciu moich ulubionych wątków miłosnych, głównie z książek, które mnie zachwyciły, choć większość z nich wcale nie pochodzi z romansów ;).



#10  Sonea i Akkarin - Trylogia Wielkiego Maga Trudi Canavan

Choć szczęście tych dwojga nie trwało za długo, od samego początku chciałam zobaczyć ich razem.

Chwyciła go za ręce i wysłała swoje myśli ku niemu. Nic. Nawet iskierki życia. 
Oddał jej zbyt wiele mocy. Oddał jej wszystko.
Przesunęła drżącymi palcami po jego twarzy, pochyliła się i ucałowała jego pozbawione życia usta. 
Objęła go ramionami i wybuchnęła płaczem.


#9  Rose i Jack - Titanic

Teraz będę w zupełności stereotypowa, ale do teraz uwielbiam Titanica i zawsze płaczę podczas końcowych scen.



#8  Damon i Elena - Pamiętniki wampirów

Mam na myśli głównie serial i choć nie przepadam za Eleną, dzięki niej Damon był szczęśliwy, a w tym momencie Ian jest jedynym ogniwem ratującym tą produkcję. 



#7  Naczelnik i Paige - Czas żniw Samantha Shannon 

Zdecydowanie mam coś do zakazanej miłości - im bardziej bohaterowie nie mogą (lub nie chcą) być razem, tym bardziej chcę ich zeswatać. Na drodze Naczelnika i Paige stało absolutnie wszystko, co sprawiło, że od ich pierwszej wspólnej sceny czekałam na pocałunek...


- Paige. - Jego głos miał szary odcień. - To nie jest tak, że ja Cię nie chcę. Ja po prostu chcę cię za bardzo. I od zbyt dawna.


#6  Aragorn i Arwena - Władca Pierścieni J.R.R Tolkien

Ze wstydem przyznam, że książka jeszcze przede mną (cel: wakacje), ale absolutnie kocham filmy, a Aragorn i Arwena szybko skradli moje serce, choć więcej można ich zobaczyć na ekranie osobno niż razem ;).


I would rather share one lifetime with you than face all the ages of this world alone.




#5  Elizabeth i Pan Darcy - Duma i uprzedzenie Jane Austen

Chyba nie muszę specjalnie wyjaśniać dlaczego? :D Szepnę tylko, że uwielbiam ekranizację z 2005 roku.

Daremnie walczyłem ze sobą. Nie poradzę, nie zdławię mego uczucia. Pozwól mi, pani, wyznać, jak gorąco cię wielbię i kocham.



#4  Rose i Dymitr - Akademia wampirów Richelle Mead

Kibicowałam tej dwójce od samego początku, mimo że ich wspólne chwile były krótkie i kradzione, chemia wręcz wylewała się z każdej strony. Płakałam jak bóbr na trzeciej i czwartej części... ;)

Kochałam go. Kochałam tak bardzo, że aż bolało. Nie mieliśmy nic do przykrycia, lecz nie czułam zimna, osłonięta jego ciałem. Nie wiedziałam, gdzie kończę się ja, a zaczyna on. Poczułam, że tak właśnie miało być. Nigdy nie powinniśmy się rozdzielać.

#3  Noah i Allie - Pamiętnik

Nie mam ochoty na książkę, ale ekranizacja podbiła moje serce dawno temu i do teraz uważam, że Pamiętnik to jedna z najlepszych opowieści o miłości wszech czasów ;).


Nie jestem wyjątkowy, co do tego nie mam wątpliwości. Jestem zwyczajnym człowiekiem o zwyczajnych myślach i wiodłem zwyczajne życie. Nikt nie postawił pomnika ku mej czci, a moje imię szybko pójdzie w zapomnienie, lecz kochałem - całym sercem i duszą - a to moim zdaniem wystarczająco dużo.




#2  Kate i Curran - Magia kąsa Ilony Andrews

Uwielbiam tych dwoje razem. Nie ma absolutnie takiej opcji żebym nudziła się przy tej serii, ale sceny pomiędzy panią Najemnik i Władcą Bestii należą do ścisłego grona moich faworytów. Nie zabrakło tu dosłownie niczego - ciętych i sarkastycznych uwag, parę absolutnie przesłodkich scen i przede wszystkim emocji... Prawdziwy raj dla książkoholika lubiącego fantastykę i niebanalnie poprowadzony wątek romantyczny.


- Czy mogę ci przynieść coś do jedzenia, Wasza Wysokość? Czy mogę powiedzieć ci, jaki jesteś silny i mądry, Wasza Wysokość? Czy mogę cię wyiskać, Wasza Wysokość? Czy mogę cię pocałować w tyłek, Wasza Wysokość? Czy mog... 
Urwałam , dostrzegając, że Rafael nagle skamieniał. Siedział niczym pomnik, ze wzrokiem wbitym w jakiś punkt ponad moim ramieniem. 
- Stoi za mną, tak?(...) 
- Owszem, możesz pocałować mój tyłek. Zwykle nie przepadam za naruszeniem przestrzeni osobistej, ale przecież jesteś Przyjacielem Gromady, a twoje usługi raz czy dwa nam się przydały. Staram się spełniać życzenia osób przyjaźnie nastawionych do moich ludzi. Mam tylko jedno pytanie, czy to całowanie będzie złożeniem hołdu, rodzajem oporządzania czy też częścią gry wstępnej?


#1  Deamon i Jeanelle - seria Czarne Kamienie Anne Bishop

Jak tylko, ktoś mnie o to zapyta to właśnie moja ukochana seria i autorka. Przeczytam absolutnie wszystko, co zostanie przez nią napisane i jest spora szansa (mam namyśli 99,9%), że to pokocham, przynajmniej tak było do tej pory. Dlatego chyba nikogo nie zdziwię, że to właśnie ta dwójka znalazła się na pierwszym miejscu. Miłość Czarownicy i Deamona Sadiego to to wszechogarniające, "zrobię dla ciebie wszystko" uczucie, a jednocześnie nie przyprawiło mnie o mdłości nawet przez sekundę.

Wszystko ma swoją cenę.





A jakie są Wasze typy? :)



46 komentarzy :

  1. Kiedyś oglądałam "Pamiętniki wampirów", ale już mi się znudziły. Ian'a kochałam - już w pierwszych sezonach wiedziałam, że gdyby nie on nie oglądałabym serialu ;)
    Ekranizację "Pamiętnika" również uwielbiam, ale podobnie jak Ty nie czytałam książki. Jednak na pewno kiedyś to nadrobię :)
    Świetne zestawienie :D
    Pozdrawiam.
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy Pamiętnikach trzyma mnie aktualnie tylko Ian :D.
      Dziękuję bardzo, cieszę się, że Ci się spodobało <3.

      Usuń
  2. Kto by nie pokochał Rose i Jacka z Titanica? ;) Przy końcówce filmu również uroniłam kilka łez, a fakt, że jest oparty na autentycznej historii jeszcze to spotęgował.
    Pozdrawiam serdecznie :)
    Zaksiążkowana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedyne, co mnie do teraz zastanawia, to dlaczego nie wciągnęła go na tą deskę? :D

      Usuń
  3. Kojarzę tylko Rose i Jacka z Titanica i kocham <3 Szkoda, że tak to wszystko się potoczyło :C
    Gratuluję 200 obserwatorów! :*
    Buziaki,
    SilverMoon z bloga Books obsession

    OdpowiedzUsuń
  4. Rhett I Scarlett z "Przeminęło z wiatrem" :) Czyli Sonea i Akkarin? Nieźle - czytałam tylko 1 tom, więc jeszcze do tego nie doszłam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przemineło z wiatrem uwielbiam <3, teraz muszę się rozejrzeć za książką... Boże, chyba w takim wypadku (absolutnie niechcący) buchnęłam Ci w twarz spojlerem? Jeśli tak to najmocniej przepraszam, ale wątek tych dwojga głęboko zapadł mi w pamięć i po prostu nie mogłam go pominąć :).

      Usuń
  5. "Duma i uprzedzenie" ♥ Pan Darcy! ♥♥♥ Kocham, wielbię, ubóstwiam! Mnie film z 2005 nawet się podobał (chociaż postać Darcy'ego była tam makabryczna), ale gorąco mogę polecić Ci miniserial z 1995 (jeśli się nie mylę), cudeńko! ^.^ W rolę Darcy'ego wcielił się Colin Firth i weszło mu przegenialnie, tak więc obejrzyj koniecznie. Ja obejrzałam wszystkie odcinki jednym tchem i po prostu rozpływałam się przed ekranem, wzdychając i uśmiechając się jak głupia. :)) A co do "Titanica" - dalej nie mogę wybaczyć Rose, że nie wpuściła Leosia na tą durną kłodę, on miała szansę przeżyć! xD No cóż, trudno.
    zaczarrowana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już kilka razy podchodziłam do mini serialu, ale zawsze jakoś nam nie po drodze :D, jednak skoro tak polecasz to na pewno się temu przyjrzę, jak tylko będę miała chwilę. Po prostu nienawidzę jak się w coś wkręcę, a tu trzeba wrócić do rzeczywistości... :D
      Też nie mogę jej tego wybaczyć! :D

      Usuń
  6. Według mnie Damon i Elena byli lepiej wykreowanymi postaciami gdy byli osobno, ale to tylko moje zdanie :)
    Również uwielbiam Rose i Jacka :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie uwielbiam Damona w każdym wydaniu, ale Elenę tylko za to, że był szczęśliwy z nią :D.

      Usuń
  7. sonea i akkarin? biegnę po Wielkiego Mistrza do biblioteki! moją ulubioną parą ever jest Aragorn i Arwena. cieszę się, że przesunęłaś recenzję Paniki, bo ten post bardzo mi się podoba. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się spodobał, bo świetnie się bawiłam przy jego pisaniu :).

      Usuń
  8. Ahh.. Rose i Jack uwielbiam :))!

    OdpowiedzUsuń
  9. Eli i Darcy'ego nie mogłoby zabraknąć :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Rose i Jack - tak, tak! Damon i Elena - kocham Damona, nie lubię zbytnio Eleny ale to udana para.

    OdpowiedzUsuń
  11. Chociaż niezbyt lubię Elenę, to ona i Damon tworzą idealną parę. Uwielbiam ich w serialu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ich związek to jedyne co sprawiło, że zaczęłam ją darzyć cieplejszym uczuciem :D.

      Usuń
  12. Damon i Elena, cóż to była za para ;) Kiedyś jedną z moich ulubionych par byli również Jace i Clary.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam Jace'a, jednak Clary ma dla mnie za mało kręgosłupa ;), jednak on jak najbardziej jest genialny :D.

      Usuń
  13. O matko, ile wspaniałych par! Spróbuję iść jakoś chronologicznie, żeby się nie pogubić, ale boję się, że mój entuzjazm mnie przytłoczy i wyjdzie z tego radosna twórczość ;)
    Jak ja się cieszę, że wspomniałaś o Sonei i Akkarinie! Czytałam tę trylogię strasznie dawno temu, ale zakochałam się w tej historii i choć na początku nie mogłam się przekonać do związku tej dwójki, to końcówka złamała mi serce. Kilka razy wracałam do ich wspólnych scen, a potem do tego momentu i ryczałam xD Tytanika nie oglądałam, wiem, jestem straszna, ale jakoś nigdy specjalnie mnie nie ciągnęło. Damon i Elena <3 Co prawda przestałam oglądać TVD po trzecim sezonie, ale uwielbiałam tę dwójkę i dokładnie pamiętam moment, w którym się zakochałam w Delenie! W pierwszym sezonie był odcinek, w którym wybierano Miss Mystic Falls i oni tańczyli tam razem i po prostu oglądałam tę scenę milion razy. Wtedy właśnie przepadłam! <3 Uwielbiam Paige i Naczelnika (w ogóle uwielbiam wszystko, co z tą powieścią związane) i żałuję, że przez te dwie części na palcach jednej ręki mogę policzyć bardziej romantyczne sceny tej dwójki, które za każdym razem doprowadzają mnie do palpitacji serca! Uwielbiam tę chemię, która między nimi występuje i pragnę więcej! A Aragorna i Arwenę lubię, choć nie mogę powiedzieć, że jakoś bardzo ich shippuję. O wiele bardziej podoba mi się paring krasnolud-elf ;)
    Niestety, pozostałych par nie znam, będę musiała jak najszybciej nadrobić te książki/filmy!

    Books by Geek Girl

    P. S. Serdecznie dziękuję ci za rozbudowany komentarz pod moim postem, za który wprost cię uwielbiam, bo większość nie narzeka tak bardzo na trójkąt w Pladze jak ja. Dobrze wiedzieć, że ktoś też tak myśli <3333333

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też ryczałam, także nie jesteś sama :D.
      Ten taniec jest po prostu... <3 *.* Chciałam krzyczeć, żeby zostawiała Stefana/Patelnię i gnała do Damona... :D
      Przez cały Zakon mimów czekałam na pojawienie się Naczelnika i również ubolewam, że ich wspołnych scen jest tak niewiele. Zdecydowanie liczę, że autorka poprawi się w kolejnym tomie :D.
      Tauriel i Kili to było genialne połączenie, ryczałam jak bóbr na zakończeniu ekranizacji Hobbita...
      W takim razie (ku Twojej radości) powtórzę raz jeszcze, głośno i wyraźnie, że trójkąt w Pladze samobójców jest blee... Miałaś rację, co to do jasnej anielki tłumaczenie, że łączy ich 'więź'. Jaka więź? Skąd? Z kosmosu?

      Usuń
  14. Ale ignorantka ze mnie wyjdzie teraz, ale znamy tylko pary filmowe, książek jeszcze nie czytałam. "Titanic" jakoś mnie specjalnie nie kręci, bo ciągle uważam, że zakończenie jest bez sensu:D (Tak go kochała, że go na te drzwi, czy na czym ona tam płynęła, nie wpuściła? Serio? :D), za to "Pamiętniki z wampirów" uwielbiam do dziś, chociaż jak oglądam najnowsze odcinki to mam wrażenie, że bez Niny to już nie to samo. Elena i Damon to była zdecydowanie najciekawsza para;)

    www.ksiazkoholiczka94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Choć nie przepadałam za Niną, też mi jej brakuje, przede wszystkim ze względu na Damona... Choć muszę przyznać, że scenarzyści się postarali, bo naprawdę chcę wiedzieć, co się zdarzyło przez te trzy lata :D.
      Również zadaję sobie pytanie, dlaczego po prostu nie mogła się przesunąć? Jednak mimo zakończenia (a kto wie, może właśnie z jego powodu) tak bardzo lubię ich historię ;).

      Usuń
  15. Wspaniałe pary <3 Mam kilka takich samych typów :D Szczególnie uwielbiam Paige i Naczelnika oraz Elżbietę i Pana Darcy'ego.

    OdpowiedzUsuń
  16. Elizabeth i Pan Darcy <3 Kocham ich. Są po prostu cudowni!

    OdpowiedzUsuń
  17. Fantastyczne zestawienia! *^* Titanic to taki film, który widziałam 1234575869979 razy i z pewnością obejrzę go jeszcze raz tyle - wątek miłosny nigdy mi się nie znudzi i za każdym razem będzie zachwycał tak samo. ♥ Ale mi wstyd, że "Czas żniw" jeszcze przede mną, chciałabym móc w jakiś sposób się wypowiedzieć, a jestem w stanie tylko podziwiać cytat, który zamieściłaś. :P Ach, Damon i Elena! <3 O rany, pamiętam, jak odtwarzałam tę scenę milion razy dziennie, tak bardzo byłam w nich zakochana. Podpisuję się całym ciałem pod stwierdzeniem, że Ian ratuje tę produkcję. Też zaliczasz się do grona zdeterminowanych fanek Damona, który jest jedynym powodem, dla którego wciąż oglądasz TVD? :D Aragorn i Arwena, oooch! <3 Muszę wreszcie przeczytać te książki, przeczuwam, że pokocham ich jeszcze bardziej. ♥ Oboziuboziuboziu - Noah i Allie! *-* Uwielbiam "Pamiętnik", przefantastyczny film (sytuacja podobna do Titanica plus zawsze na nim płaczę). <3 Szczerze mówiąc, książki również nie czytałam, ale ekranizacja totalnie skradła moje serce - może dlatego, że uwielbiam Ryana i Rachel razem? :)
    Jeszcze raz - świetne zestawienia i cudowne cytaty. ♥
    Pozdrawiam i życzę miłego popołudnia :)
    The heartlines books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro Czas żniw jeszcze przed Tobą, to mogę tylko gorąco zachęcać do sięgnięćia, bo seria jest naprawdę genialna i już nie mogę się doczekać, kiedy w moje ręce wpadnie kolejny tom :D.
      Hahaha zgadłaś :D. Gdyby nie Damon, myślę, że już dawno dałabym sobie spokój z Pamiętnikami, a tak nawet w słabych momentach przynajmniej jest na kogo popatrzeć :D.
      Tak, Pamiętnik to ten film, który oglądam jak mam doła i jak jestem szczęśliwa i zawsze wylewam morze łez.
      Dziękuję bardzo i niezmiernie się cieszę, że Ci się spodobało <3

      Usuń
  18. Rose i Jack są cudowni,a ja właśnie sobie uświadomiłam, że bardzo dawno nie oglądałam Titnica. (o.o)
    Kocham Damon'a, Elena jest mi obojętna, ale trzeba przyznać, że są wspaniałą parą.
    Pozdrawiam!
    http://recenzjeklaudii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dokładnie taki sam stosunek do Eleny :D.

      Usuń
  19. Rose i Jack ♥. Kocham! "Titanica" mogłabym oglądać bez końca i płakać jak dziecko (musiałam się w końcu do tego przyznać :D).

    OdpowiedzUsuń
  20. A więc ostatnio też robiłam taki post i nie mamy żadnych wspólnych par! :) Ale Ja też uwielbiam Naczelnika i Page oni są wspaniali. Poza tym strasznie nie lubię Rose skrzywdziła mojego kochanego Adrianka na szczęście w "kronikach Krwi" Pani Mead się nad nim zlitowała! :) Deamon i Elena też ich bardzo lubiłam ale serial przestałam oglądać ponieważ męczyło mnie to wszystko to powtarzanie się wciąż tego samego. :/ (Tak jak w The Orginals) no ile można? :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś nie mogę się przemóc do Kronik... Adriana uwielbiam, no ale Rose po prostu musiała być z Dymitrem, żadnej innej opcji nawet nie rozważałam :D.

      Usuń
  21. Ale świetny post! Fenomenalne gify :D
    Ja również uwielbiam Titanica i za każdym razem płaczę, oglądając chociaż ułamek filmu... :(
    Kocham TVD! Wciągnęłam się niedawno, obejrzałam pierwszy sezon w 4 dni (wtedy uwielbiałam Stefana), drugi w 5 dni (zaczęłam kochać Damona) i właśnie kończę trzeci sezon. Delena <333

    Pozdrawiam,
    Przerwa na książkę
    Snapchat: przerwa_ksiazke

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od zawsze byłam w Team Damon, ale to dlatego, że mam wyjątkową słabość do złych chłopców :D.

      Usuń
  22. Super wybór! Też umieściłabym tu Arwenę i Aragorna i Jacka z Rose :D
    pozdrawiam,
    http://ifeelonlyapathy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Też zawsze płaczę na Titanicu :( To jest po prostu zbyt smutne :(
    Ugh, ale Czarne kamienie... Mam z tą serią niezbyt miłe przeżycia... No, łagodnie mówiąc, nie podobała mi się i nie skończyłam pierwszej części :|

    OdpowiedzUsuń
  24. Zgadzam się z Paige i Naczelnikem a także Elizabeth i Darcy! Uwielbiam też Claire i Jamie z "Obcej" :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku,
Bardzo miło gościć Cię w moich skromnych progach. Jeśli podobało Ci się tutaj lub masz jakieś zastrzeżenia czy uwagi , proszę zostaw po sobie ślad. Mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej :).
Całusy
Ola

PS. Nie mam nic przeciwko linkom, jednak poza nimi, chyba wypadałoby napisać coś więcej ;)



Drogi Czytelniku,
Bardzo miło gościć Cię w moich skromnych progach. Jeśli podobało Ci się tutaj lub masz jakieś zastrzeżenia czy uwagi, daj mi o tym znać. Mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej :).
Całusy
Ola

PS. Jeśli sam prowadzisz bloga, zostaw link, łatwiej będzie mi Cię odwiedzić, jednak poza nim, chyba wypadałoby napisać coś więcej? ;)
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka